| Rozdział V |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||||||||||||||||
| Sobota, 23 Maj 2009 18:16 | |||||||||||||||||
Strona 9 z 15 Nie należy jednak wymienionych rodzajów ludności niewolnej uważać za klasy zwyczajem i prawem ściśle odgrodzone, gdyż to było niemożliwe w ustroju społecznym, pozbawionym ustaw ogólnych i pozostawiającym szerokie pole samowoli jednostkowej; przeciwnie, przejście od jednej kategorii do drugiej było łatwe, ich granice zacierały się szybko, nic też dziwnego, że odmienne żywioły stopiły się w jednolitą masę poddańczą, przygniecioną jednakim uciskiem. To stapianie nie ograniczało się jedynie do warstw różnych, zawartych we wspólnej kategorii ludzi niewolnych, lecz wciągało w swój proces niwelacyjny również wolnych. Byli łazęki, wypalacze lasów, wolni i niewolni, byli podobnie w obu odmianach goście, osiedleni przybysze, byli rataje, parobcy-oracze, nie obowiązani i obowiązani do posług i danin. Nadto jeżeli we wsi żyli wolni nieliczni aż do trzech rodzin, to stawiano ich na równi z przypisańcami.
Słuszne też jest zdanie Piekosińskiego, „że do zjawienia się kolonizacji na prawie niemieckim w Polsce średniowiecznej należy ludność wieśniaczą w dobrach rycerskich (i duchownych) uważać z reguły za niewolną". Nazwy: niewolnicy (servi) i przypisańcy (ascripticii) mieszały się tak, że czasem określano ich łączną nazwą (serviascripticii), jak znowu przypisańcami mianowano ludność służebną (famuli, ministeriales). Od XIII w. rozróżnianie ludzi niewolnych zanika w nazwach, bo zanikło w rzeczywistości.
|


